Kategoria: sytuacje obciążające psychicznie

Funkcjonowanie dziecka z rodzin alkoholowych

facebook

portrait-317041__180Nieustający stan zagrożenia i napięcia w rodzinie alkoholowej skutkuje utratą spontaniczności. Dzieci uczą się, że dorosłym nie można ufać, lepiej być nieszczerym i odciąć się od własnych uczuć, aby nie doznawać bólu. W związku z tym wytwarzają sobie własne sposoby przystosowania. Najczęściej wymienia się pięć typów takich dziecięcych ról:

  • Bohater rodzinny – poświęca się dla innych; stara się sprostać wszystkim wymaganiom, zwykle wzorowy uczeń, pomocnik w domu o braku świadomości własnych potrzeb, uzależniony od cudzej aprobaty.

  • Wspomagacz – dziecko opiekuńcze w stosunku do osoby pijącej, tłumaczące ją, manipulujące, by ją ochronić. W dorosłym życiu może poszukiwać partnera alkoholika, by móc się nim opiekować.

  • Maskotka – dziecko, które swym wdziękiem i urokiem osobistym rozładowuje zły nastrój w domu, potrafi udobruchać pijaną osobę, nieustannie śmieje się i żartuje. Nikt nie traktuje go poważne, ani on siebie, jego uczucia są zaniedbane. On manipuluje rodziną i rodzina nim również manipuluje.

  • Niewidzialne dziecko – dziecko, które przed rodzinnymi awanturami ucieka w świat fantazji, w książki. Nie sprawia kłopotów, w przyszłości może nie potrafić współżyć z ludźmi, mieć zablokowane własne uczucia, a nawet uciekać w używki.

  • Kozioł ofiarny – na skutek cech temperamentalnych i mniejszej niż u innych dzieci tolerancji na frustrację, szczególnie narażony na agresję ze strony dorosłych, którzy obarczają go odpowiedzialnością za problemy w domu. Zwykle sprawia kłopoty wychowawcze, źle się uczy, wcześnie sięga po używki. Szybko się zamyka, robi wrażenie cynicznego, ordynarnego, pozbawionego uczuć wyższych (Mikulska, 2006).

Ponadto dorastając, może pojawić się jako odroczony skutek przebywania przez długi czas w napięciu i zagrożeniu zespół cech, które w dorosłym życiu występują w sposób stały wpływając na funkcjonowanie jednostki, nawet na długi czas po tym, jak opuści ona rodzinę z problemem alkoholowym. Te cechy to:

  • lęk przed utratą kontroli, uczuciami, sytuacjami konfliktowymi,

  • nadmierne poczucie obowiązku, zaniedbywanie własnych potrzeb, niezdolność,

do ich rozpoznawania,

  • niemożność odprężenia się, brak spontaniczności,

  • poczucie winy towarzyszące obronie siebie i brak umiejętności określania

własnych uczuć,

  • niepewność i ciągłe zastanawianie się, jakie uczucia są normalne, co powinno

się uczynić w danej sytuacji,

  • brak zaufania do ludzi,

  • mylenie miłości z litością i trudności w związkach intymnych,

  • nieświadome dążenie do chaosu i przeżywanie całego bagażu negatywnych

uczuć, w tym żalu, a wszystko to w słabym związku z sytuacją bieżącą,

  • zdolność przetrwania w trudnych sytuacjach (Mikulska, 2006).

U takiego dziecka pojawia się także niepokój i agresja lub wylęknienie i nieufność. Może mieć koszmary senne i moczyć się w nocy. Często występuje obniżenie odporności, choroby, w tym dolegliwości psychosomatyczne.

Zachwianie poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności dnia codziennego może wytwarzać postawy lęku i wycofania lub nadmierną samodzielność i samowystarczalność. Niekiedy mówi się o przedwczesnym dojrzewaniu. Dziecko uczy się swojej tożsamości przez obserwowanie rodziców i słuchanie tego, co rodzice mówią mu o nim.

Dzieci z rodzin z problemem alkoholowym rozwijają się w skrajnie nieprzyjaznym i nieprzewidywalnym środowisku rodzinnym, są świadkami scen, które znacznie przerastają ich możliwości rozumienia czy emocjonalnego poradzenia sobie z nimi. Jednym ze sposobów na uporanie się z nieznośną codziennością jest odcięcie się od przykrych emocji, takich jak strach, wściekłość, wstyd, czy bezradność. Wymaga to dużej samokontroli, a ceną jest utrata spontaniczności i zepchnięcie nieprzyjemnych uczuć do nieświadomości, gdzie żyją one własnym życiem.

Dla tych dzieci najczęściej właśnie alkohol stanowi potem ucieczkę od stresu, depresji, lęku, trudności w relacjach z innymi ludźmi, kłopotów w szkole, i wszystkiego, co przerasta możliwości poradzenia sobie z trudnościami. O takie problemy tym łatwiej, jeśli dziecko będzie czuło się niekochane i niechciane, będzie miało niskie poczucie własnej wartości, poczucie braku kontroli nad własnym życiem, jeśli będzie nie rozumiane, czy odrzucane. Wówczas alkohol może wydawać się jedynym rozwiązaniem. Przynosząc natychmiastową ulgę w cierpieniu, niepostrzeżenie wciąga w uzależnienie, a genetyczna skłonność do uzależnienia spowoduje, że stanie się ono bardzo realne.

Dzieci z rodzin dysfunkcjonalnych to dzieci, które często są bardzo mocno związane ze swoimi rodzicami, mimo iż nigdy nie czuły się dla nich ważne i miały poczucie, że ich sprawy i problemy nikogo nie obchodzą. Taki sposób przeżywania siebie w postaci mniemania o sobie, że jest się nikim, zapisze się w ich psychice na długo.

We wczesnym dzieciństwie tworzą się wzorce późniejszych relacji z ludźmi. Dziecko dorasta, rzeczywistość się zmienia, ale emocjonalne nawyki pozostają. To co służyło przetrwaniu w rodzinie alkoholowej, uniemożliwia później normalne funkcjonowanie. Dlatego głównym problemem dzieci z rodzin alkoholowych jest upośledzenie zdolności do wchodzenia w bliskie relacje z ludźmi i niska samoocena często maskowana osiągnięciami szkolnymi.

W wieku dojrzałym może przyjąć postawę opiekuna, może nawet nie chcieć posiadać własnych dzieci. Brak ciepła rodzinnego, bliskości fizycznej, obelgi – to wszystko potęguje negatywne emocje dziecka, które dochodzi do wniosku, że gdyby zasługiwało na miłość, to rodzice nie zachowywaliby się w ten sposób. W sobie samym doszukuje się winy za ten stan. Pragnie jednak tym bardziej miłości, ale nawiązywanie przyjaźni i bliższych relacji z innymi ludźmi staje się dla niego problemem. Wini siebie za to, a w przyszłości może trzymać wszystkich na dystans. Pojawiające się znaki uczucia ze strony innego człowieka może tłumaczyć tym, że osoba ta dała się zwieść pozorom. Namiastką uczuć mogą się też stać krótkie, intensywne związki łagodzące na chwilę ból i wstyd (Woititz, 2001).

Dzieci, mające trudną sytuację rodzinną, czyli takie, które pochodzą z rodzin rozbitych lub skłóconych, nie odczuwają wzajemnego zrozumienia w rodzinie, miłości i innych pozytywnych uczuć, mają również konflikty z nauczycielami i kolegami. Na lekcjach zauważyć się da obniżoną wydolność intelektualną, spadek motywacji, złe zachowanie w szkole. Dzieci z rodzin alkoholowych przeważnie mają dobre stopnie, ale nie wykorzystują w pełni swoich możliwości, a część z nich popada w uzależnienia lub kłopoty z prawem. Dzieci takie postrzegają nauczycieli jako nieżyczliwych i niesprawiedliwych, często też nabierają negatywnego stosunku do szkoły (Chmielnicki, 1982). Niepowodzenia szkolne uznawane są za pierwszy sygnał zachwiania równowagi psychicznej dziecka. Dalszymi w kolejności są wagary, ucieczki z domu i zachowania przestępcze.

Bibliografia:

Mikulska J., (2006). Rodzina z problemem alkoholowym. Warszawa: Wyd. Edukacyjne PARPA.

Woititz G. J., (2001). Jak stworzyć dziecku wymarzone dzieciństwo. Gdańsk: GWP.

Chmielnicki N., (1982). Stosunki interpersonalne w rodzinie a postępy szkolne dziecka. W: Funkcjonowanie rodziny a problemy profilaktyki społecznej i resocjalizacji, Ziemska M., Kwak A., (red.). Warszawa: Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego.

facebook

Charakterystyka funkcjonowania rodziny z problemem alkoholowym

facebook

alcohol-428392__180Według WHO alkoholicy to osoby pijące nadmiernie, u których zależność od alkoholu jest taka, że wykazują oni bądź wyraźne zaburzenia psychiczne, bądź też objawy zakłócające ich zdrowie fizyczne i psychiczne, ich stosunki z osobami drugimi i ich zachowanie społeczne i ekonomiczne, bądź też wykazują objawy zwiastujące zaburzenia tego rodzaju (Jarosz, Cwynar, 1983).

Rozwinięcie się alkoholizmu zależy od współwystępowania trzech grup czynników patogenetycznych: wpływów społeczno – kulturowych, predyspozycji osobniczych i własności farmakologicznych etanolu. Środowisko społeczne, w jakim żyje i wzrasta jednostka decyduje ile i jak często pije alkohol ze względów obyczajowych. Picie alkoholu jest zjawiskiem akceptowanym społecznie. Większość osób uzależnionych pochodzi z rodzin, w których nadużywano napojów alkoholowych. Picie przybiera charakter instytucjonalny, staje się symbolem uczestnictwa w środowiskach i grupach społecznych. Potomstwo alkoholików częściej popada w uzależnienie, podobnie jak następujące typy osobowości: antysocjalni, dziwaczni, osoby z cechami nerwicowymi i osoby nie przejawiające słabości.

Etanol to niezbędny czynnik etiologiczny choroby alkoholowej. Daje po wypiciu gratyfikacje w postaci podniesienia nastroju prawidłowego lub wyrównania nastroju obniżonego. Działając wybiórczo na OUN, powoduje hamowanie jego czynności i dominację ośrodków podkorowych przejawiającą się utratą samokontroli i wygórowanymi reakcjami emocjonalnymi (Jarosz, Cwynar, 1983).

Głównym czynnikiem stabilizującym bądź zaburzającym rozwój podstawowych struktur psychicznych u dzieci są wzorce relacji rodzic – dziecko. Badania dowodzą, że dzieje się to bez względu na etap rozwojowy i status związany z pracą matki lub status małżeński rodziców. Rodzice szczęśliwi w swoim związku są wrażliwi na potrzeby rozwojowe dzieci, ponadto atmosfera rodzinna w tym przypadku pozwala dziecku na budowanie dojrzałej tożsamości. Konflikty w domu rodzinnym, a zwłaszcza postępowanie rodziców cechujące się wrogością i brakiem racjonalnego nadzoru, przymusem i odrzuceniem powodują występowanie zaburzeń rozwojowych, takich jak agresywność, przestępczość, zaburzenia psychiczne, szkolne niepowodzenia oraz nadużywanie środków odurzających (Plopa, 2004).

Zaburzenia więzi interpersonalnych w rodzinach alkoholowych mogą przybierać formę aktywną, czyli jawnej agresji (kłótnie, wrogość, bójki) związaną z postawą odtrącającą bądź formę dystansu powstałego na tle braku uczuć pozytywnych, obojętności uczuciowej, związaną z postawą unikającą. Jeśli między samymi rodzicami brakuje serdeczności, może jej zacząć brakować między rodzicami a dziećmi. Dysharmonia w rodzinie dostarcza dziecku wzorów agresji, niestałości, wrogości i aspołecznego zachowania, które przejmuje na zasadzie procesu modelowania. Harmonia postaw i dążeń wychowawczych w świecie dorosłych sprzyja harmonijnemu rozwojowi dziecka i kształtowaniu jego charakteru (Ziemska, 1979).

Problem alkoholowy w rodzinie z reguły powoduje zakłócenie stosunków między małżonkami, co z kolei może także skutkować zbytnią koncentracją na dziecku. Pretensje do współmałżonka mogą być przenoszone na dziecko. W wyniku braku integracji małżeńskiej dziecko może być przedmiotem rozgrywki między rodzicami, a co za tym idzie – osobą, z której potrzebami nikt się nie liczy. Postawa nadmiernej koncentracji na dziecku, której przyjęcie ma na celu kompensowanie dziecku braku szczęścia rodzinnego wynika z rozczarowania z życia małżeńskiego. Jeżeli w hierarchii wartości życia rodzinnego małżonków dziecko nie zajmuje właściwego mu miejsca bądź też jest ono niepożądane, to konsekwencją takiego stanu rzeczy może być odrzucanie go lub zaniedbywanie przez rodziców.

Interakcja rodzic – dziecko jest zdeterminowana przez dwa główne wymiary rodzicielstwa: opiekowanie się, czyli ciepło i wsparcie, a także kontrolę, czyli nadzór i dyscyplinę. Ponadto interakcje między rodzicem a dzieckiem wyznaczają takie zmienne, jak usposobienie rodziców, ich wzajemne relacje, relacje z rodzeństwem oraz kontekst społeczno – kulturowy, w którym rodzina funkcjonuje (Sęk, 2006). Badania podłużne, mające na celu wykazanie różnicy między dziećmi z rodzin alkoholików a dziećmi z rodzin o podobnym statusie społecznym i strukturze, w których problem alkoholowy nie występuje, wskazują na następujące czynniki zwiększające pojawienie się zaburzeń psychicznych. Rodzice alkoholicy częściej przejawiają takie zaburzenia, jak depresje, stany lękowe i zachowania antyspołeczne niż rodzice z grupy kontrolnej. Rodzice alkoholicy i niealkoholicy o osobowości antyspołecznej nawiązują takie interakcje z dziećmi, które sprzyjają ich agresywnym i antyspołecznym zachowaniom. Jakość środowiska wychowawczego i poziom stymulacji rozwoju dziecka w rodzinach alkoholowych jest niższa niż w rodzinach niskiego ryzyka. Dlatego rozwój poznawczy, emocjonalny i społeczny dziecka bywa niższy i przyczynia się do powstania trudności szkolnych dziecka. Rodziny alkoholików mają zazwyczaj niższy status społeczno – ekonomiczny i niższe wykształcenie. Ponadto dzieci osób uzależnionych od alkoholu posiadają wyższy poziom niekontrolowanych zachowań problemowych, co pozwala wnioskować o posiadaniu przez nie typu temperamentu obniżającego możliwości dostosowywania emocji i samokontroli, dlatego stają się one bardziej podatne w późniejszym okresie życia na nadużywanie substancji psychoaktywnych (Sęk 2006, 174).

Upośledzenie fizyczne i umysłowe dzieci rodziców, którzy nadużywają alkohol jest spowodowane najczęściej przez wrodzone uszkodzenie płodu od początku życia płodowego, późniejsze zaburzenie w czasie rozwoju płodu lub po urodzeniu dziecka wskutek złych warunków domowych. Niekorzystna sytuacja rodzinna wiąże się najczęściej z zaniedbywaniem dziecka. Są to braki w odżywianiu, ubraniu, a zwłaszcza rażące braki w wychowywaniu i agresywne zachowanie rodziców wobec dzieci. Tego rodzaju środowisko rodzinne jest pozbawione warunków do prawidłowego rozwoju dziecka. Kłótnie, bicie i deprywacja dzieci powoduje głębokie uszkodzenie psychiki, niedorozwój fizyczny oraz braki w przystosowaniu do życia społecznego (Troszyński, 1966).

Rodzice alkoholicy i niealkoholicy różnią się pod względem sprawowania funkcji rodzicielskich. Ci pierwsi stanowią heterogeniczną grupę różniącą się w dużym stopniu stylem sprawowania funkcji rodzicielskich i stopnia zróżnicowania pod względem stosowania agresji, przemocy, czy zaniedbywania dzieci (Sęk 2006). Alkohol tłumi wyższe uczucia, osłabia wolę. Postępująca degradacja psychiczna i umysłowa nadużywających alkoholu powoduje obojętnienie ich na potrzeby swojej rodziny. Atmosfera domowa nie sprzyja osiągnięciom szkolnym ich dzieci. Brak ciszy, napięta atmosfera, lęk to przyczyny złych stopni, wagarów, a w następstwie – przestępczości. Dalsza demoralizacja już w grupach przestępczych skutkuje cynizmem i wrogością do społeczeństwa (Troszyński, 1966).

Surowe oddziaływanie ojca na dziecko wraz z niezgodnym współżyciem rodziców ma największy wpływ, jeżeli chodzi o hierarchię intensywności bodźców decydujących o pojawieniu się u dzieci ostrych przeżyć lękowych. Kolejne miejsce zajmuje wybuchowe zachowanie ojca, potem stosunek matki do dziecka. Najmniejszy wpływ ma wybuchowe zachowanie matki. Z badań wynika, iż osoba ojca jest najsilniejszym bodźcem napięć lękowych, nieopanowane, wybuchowe i gwałtowne zachowanie ojca stanowi ważne źródło lęków

Uzależniony od alkoholu ojciec staje się nieobecny w życiu rodziny. Jego nieobecność jest przyczyną obniżonego poczucia bezpieczeństwa u dziecka. Nie ma ono zaufania do siebie, może się też obwiniać za nieobecność rodzica, dlatego ma problemy z nawiązaniem prawidłowych relacji z rówieśnikami. Osłabia to jego motywację do osiągnięć, obniża samoocenę i wywołuje nadmierną podatność na wpływ grupy. Nieobecność ojca odbija się silniej na chłopcach. Wskutek braku identyfikacji z własną płcią i rolą z nią złączoną mogą mieć w przyszłości trudności z podjęciem roli męskiej w małżeństwie i rodzinie (Król, 1989).

Ojców alkoholików cechuje brak głębszego zainteresowania losem dzieci. Z reguły podstawowe informacje na ten temat uzyskuje od matki. Brak kontaktu z ojcem może powodować różnego rodzaju zaburzenia w przystosowaniu dziecka, w tym agresję. Dzieci, szczególnie chłopcy są słabiej przystosowani, lękliwi, zależni od otoczenia, często ujawniają wrogość, nie identyfikują się z rolami charakterystycznymi dla własnej płci (Wójcik, 1982).

Z przeprowadzonych badań nad rodzinami (Gerstmann, 1956), w których istotne znaczenie dla sposobu życia rodziny miała matka, ponieważ najczęściej przebywała z dziećmi i kierowała ich postępowaniem, wynika, iż między ojcami i badanymi nie było silnej więzi uczuciowej. Sposób zachowania ojca w domu jest w takim przypadku całkowicie obojętny dla pozostałych członków rodziny. Postawę ojca cechuje ubóstwo kontaktów i emocji skierowanych do rodziny. Chwile kontaktu są bardzo rzadkie, krótkie i pozbawione wyrazu emocjonalnego. Dzieci, pozbawione silnych uczuć rodzinnych, nie czują się przez to osamotnione i nie odczuwają braku miłości ojca. Matki, kierujące losem dzieci, często zbyt surowe, mimo to są obiektem przywiązania dzieci, które starają się jej surowe postępowanie usprawiedliwiać w swoich oczach. Surowość matki jest w inny sposób odbierana niż surowość ojca. Na tym gruncie kształtują się lęki dzieci wobec matki.

Bibliografia:

Jarosz M., Cwynar S., (red.), (1983). Podstawy psychiatrii. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

Plopa M., (2004). Psychologia rodziny: teoria i badania. Elbląg: Wyd. Elbląskiej Uczelni Humanistyczno – Ekonomicznej.

Ziemska M., (1979). Rodzina a osobowość. Warszawa: Wiedza Powszechna.

Sęk H., (2006). Psychologia kliniczna. t. 2. Warszawa: PWN.

Król, J., (1989). Postawy rodzicielskie, poziom samoakceptacji a pojęcie Boga, Lublin: Wyd. KUL.

Troszyński M., (1966). Alkohol a potomstwo. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

Wójcik D., (1982). Środowisko rodzinne a agresywność młodzieży. W: Funkcjonowanie rodziny a problemy profilaktyki społecznej i resocjalizacji, Ziemska M., Kwak A., (red.). Warszawa: Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego.

Gerstmann S., (1956). Wpływ rodziców na zaburzenia emocjonalności uczniów. Toruń: Towarzystwo Naukowe w Toruniu.

facebook
Skąd się bierze zło

Skąd się bierze zło

facebook

zło952967__180Skąd się bierze zło? Jak to skąd, z człowieka, zawsze z człowieka i tylko z człowieka.  T. Różewicz

Część I

Problematyka zła towarzyszy nam od zawsze, jesteśmy bombardowani informacjami o zabójstwach, morderstwach, nieludzkim traktowaniu, wojnach. Czy zło stanowi odrębny byt? Czy T. Różewicz, autor przytoczonego cytatu ma rację? Jeśli tak, to czy człowiek rodzi się zły i społeczeństwo w trakcie wychowywania próbuje ujarzmić jego złą naturę, czy też może rodzimy się dobrzy, natomiast cywilizacja wszczepia w nas złe pobudki działania?

Philip Zimbardo, amerykański psycholog, profesor Uniwersytetu Stanforda uważa, że powstawaniu złu sprzyja m.in. deindywiduacja, dehumanizacja i bezczynność.

Wszystkie sytuacje, które sprawiają, że ludzie czują się anonimowo, zmniejszają ich poczucie odpowiedzialności. Brak poczucia odpowiedzialności wiąże się z większą swobodą zachowania, a co za tym idzie, zwiększa się możliwośc dokonywana złych uczynków. Sytuacja robi się bardziej jednoznaczna w chwili, kiedy pojawia się instytucja, która udziela pozwolenia na dokonywanie agresywnych i antyspołecznych działań.

Poczucie anonimowości wytwarza się w człowieku traktując go jako niewyróżniającą się jednostkę, poddawaną obróbce przez system lub ignorując jej istnienie.

Młodzi ludzie przygotowywani są do wojny poprzez zakładanie munduru, nakładanie sobie masek lub malowanie twarzy. Instruowani są przez starszych kolegów, którzy stanowią pewien rodzaj autorytetu. Stanowiąc część pewnej jedności łatwiej im się pozbyć swojego wewnętrznego współczucia i troski o innych. Zdjęcie mundurów i masek ma im pomóc na nowo wrócić do społeczeństwa.

Tym, co stanowi dla żołnierza motyw działania jest obraz „odrażającego wroga”, który jest zagrożeniem dla społeczeństwa i którego dla dobra społeczeństwa należy wyeliminować.

Poczucie anonimowości mogą wykształcić także u ludzi pewne środowiska. Chodzi o poczucie, że w danej społeczności nikt nie wie, kim są, a zatem nikt nie dostrzega ich człowieczeństwa. Przykładem jest eksperyment, który został przeprowadzony przez badaczy z Uniwersytetu Stanforda, a który pokazał, że w dzielnicach o dużej przestępczości dużo łatwiej o akty wandalizmu, ponieważ zdarzają się one tam częściej i nie budzą powszechnego zdziwienia.

P. Zimbardo, „Efekt Lucyfera”, PWN, Warszawa 2012.

Polski psycholog w UK

facebook
Dobrze przeżyta żałoba istotnym czynnikiem ludzkiego rozwoju?

Dobrze przeżyta żałoba istotnym czynnikiem ludzkiego rozwoju?

facebook

board-978179_640

Wielu z nas żałoba kojarzy się z etapem w życiu, w którym musimy uporać się z bolesną utratą ukochanej osoby. Własne cierpienie przesłania nam pozostałe aspekty naszego życia. Niechętnie wracamy pamięcią do smutnych wydarzeń z naszego życia, a jeśli słuchamy opowieści o żałobie innych ludzi, często nie wiemy jak się do nich ustosunkować i jaka reakcja będzie tą właściwą.

Otóż żałoba nie musi być utożsamiana tylko i wyłącznie ze stratą kogoś bliskiego. Żałobę tak naprawdę każdy z nas przeżył z lepszym lub gorszym skutkiem wiele razy w swoim życiu. Otóż można ją odczuwać po stracie pracy, zerwaniu zaręczyn, narodzinach dziecka, kiedy rozstajemy się z prowadzonym do tej pory życiem na rzecz odpowiedzialności za nowego członka rodziny. Przykładów jest mnóstwo. Żałoba towarzyszy nam wszędzie. Jest zjawiskiem naturalnym i procesem, który charakteryzuje się następującymi etapami:

  1. Faza szoku – osoba zaprzecza temu, co się stało, towarzyszyć temu może przyćmienie świadomości, to, co się stało, burzy dotychczasowy porządek rzeczy, w związku z tym jest niepożądane, traci poczucie bezpieczeństwa i będzie się musiała odnaleźć w nowej rzeczywistości.

  2. Faza uświadamiania – doświadczamy w niej dwóch realności, realności czegoś, co przeminęło, która powoli zostaje przytłumiona przez nową realność, w której strata jest bardzo odczuwalna. Jest to etap nieprzyjemny, trudny do zaakceptowania.

  3. Faza depresyjno-agresywna – stan depresji połączony z poczuciem winy i agresją wobec utraconego obiektu. Często jesteśmy tutaj źli na męża, który zginął tragicznie i zostawił nas z długami lub czujemy się winni, że to on wyszedł po bułki, a nie ja.

  4. Faza poszukiwania nowego sposobu bycia – osoba powoli odnajduje się w zmienionej rzeczywistości, nowe bodźce zewnętrzne takie jak rozrywki kulturalne, lektura, aktywność towarzyska sprzyja nawiązywaniu nowych relacji międzyludzkich i odnajdywaniu swojego miejsca w świecie.

  5. Faza zabliźniania – wspomnienia straty ciągle istnieją, ale nie powodują gwałtownych reakcji emocjonalnych takich jak m.in. płacz w sytuacjach przypominających utracony obiekt[1].

W tym krótkim artykule chodzi mi o to, by czytelnik zrozumiał istotę żałoby. Otóż jest ona ważnym czynnikiem ludzkiego rozwoju, ponieważ jeśli zostanie przeżyta efektywnie, zaprowadzi nas na wyższy jego szczebel. Czasami konieczne jest spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomaga zrozumieć etap, na jakim się znaleźliśmy. Rozwój osobisty polega na ciągłym ruchu, nawet jeśli zatrzymujemy się, to robimy to po coś i jest to na czas określony. Takie przemieszczanie się wiąże się z utratą jednych rzeczy i pozyskiwaniem innych, np. dorastając, rozstajemy się ze światem bajek, beztroski i ograniczeń na rzecz odpowiedzialności, większej ilości wymagań od otoczenia oraz swobody. Znajdując lepszą pracę musimy się pożegnać na zawsze ze starą, kupując nowy samochód, rozstajemy się ze starym etc. W efektywnym przeżyciu żałoby chodzi o to, by nie zafiksować się na żadnym z jej etapów, by pozwolić sobie na przeżycie tych wszystkich emocji, które się skumulowały. Nie jest oznaką słabości skorzystanie z pomocy bliskich. Ważne jest tu uświadomienie sobie, że mamy prawo do odczuwania swoich emocji i do ich wyrażania. To wszystko jednak nie powinno się odbywać niczyim kosztem. Dobrze przeżyta żałoba to klucz do kolejnego etapu rozwoju.[1]

Depresja. Ujęcie psychoanalityczne, red. K. Walewska, Wyd. PWN, Warszawa 1992.

facebook

Nie ma tego złego…?

facebook

view-834961_640Trudne psychicznie doświadczenie burzy nasze dotychczasowe spojrzenie na życie, świat, samego siebie, wartości, jakimi się kierujemy. Dzieje się tak, ponieważ trauma zniszczyła nasz stary świat, w którym dotychczas funkcjonowaliśmy. Nastąpiła zmiana, której nie da się cofnąć. Nie czujemy się komfortowo, ponieważ nasze poczucie bezpieczeństwa zostało zburzone. Część tego, do czego przywykliśmy przestała istnieć, wiec siłą rzeczy w końcu osoba, która wychodzi z kryzysu musi się skonfrontować z życiem i dokonać rewizji priorytetów życiowych.

Potraumatyczny wzrost, inaczej zespół pozytywnych zmian psychicznych występuje na ogół w trzech obszarach życia. Objawia się w spostrzeganiu siebie, relacji międzyludzkich i filozofii życia. Osoba doświadczająca wzrostu potraumatycznego staje się bardziej odporna na przeciwności losu. Wzrasta jej świadomość swoich ograniczeń, zdaje sobie sprawę ze swoich słabości z równoczesnym wzrostem świadomości mocnych stron. To wszystko sprawia, ze rośnie jej zaufanie do siebie.
W sferze związków międzyludzkich osoby takie staja się bardziej otwarte, swobodniej wyrażają swoje zdanie, jak również i emocje. Są bardziej empatyczne i nawiązują głębsze relacje.
Trudne psychicznie doświadczenie, mimo ze wcześniej zburzyło czyjś świat, może doprowadzić do zmiany priorytetów życiowych, która polega na przykład na uznaniu zdrowia za wartość naczelną, czy zmianie odpowiedzi na pytanie: kim jestem?. Człowiek może również odczuwać większą radość z życia, tym bardziej że mniejsze rzeczy mogą sprawiać większą przyjemność niż dotychczas.

Jako efekt przeżytej traumy może pojawić się także podział historii życia na przed i po traumie. Trauma może przyczynić się więc do powstania nowej tożsamości u człowieka, który zupełnie inaczej patrzy już na życie, dostrzegając jego sens, wartość i cel.

Polski psycholog UK

facebook

Funkcjonowanie dziecka z rodzin alkoholowych

Nieustający stan zagrożenia i napięcia w rodzinie alkoholowej skutkuje utratą spontaniczności. Dzieci uczą się, że …

Charakterystyka funkcjonowania rodziny z problemem alkoholowym

Według WHO alkoholicy to osoby pijące nadmiernie, u których zależność od alkoholu jest taka, że wykazują oni bądź …

Rzecz o porażce

  Telewizja i kolorowe czasopisma ukazują współczesnego człowieka jako supermena, który ma świetną pracę , drogi …